Spojrzenie na wojnę 1812 r. ze strony rosyjskiego oficera, oficera który pisze swoje listy na bieżąco i patrzy na wojnę nie z perspektywy lat ale tak jak ją postrzegał na żywo, dzień po dniu, jest niezwykle cennym źródłem historycznym.
Ale listy Glinki to nie tylko opisy wojenne. To przede wszystkim obraz epoki w której żył, w czasach napoleońskich. Autor opisuje nam warunki życia w jakich żyli mu współcześni w Polsce, Niemczech szeroko pojętych, czy we Francji. Porównuje je do życia w Rosji i czasem dziwi się, że prości ludzie żyją na stopie o wiele wyższej niż w Rosji. Zachwyca się w pewnym momencie tym, że chłop niemiecki je chleb z masłem! Ale to także opis życia wyższych sfer. Z balami i wizytami w najdroższych restauracjach. Glinka zachwyca się Łazienkami w Warszawie, ale też architekturą Paryża. Jego listy to także opis obyczajów w różnych państwach Europy. Oczywiście jego spostrzeżenia czy uwagi dotyczące faktów czy postaci historycznych różnią się od naszego spojrzenia na nie. Jego zachwyt nad Suworowem, który wymordował obrońców Pragi, jest oczywiście dla nas mocno kontrowersyjny. Glinka konstatuje, że jedynym krajem, który nie wita wojsk rosyjskich z radością jest Polska, zapatrzona w Napoleona. Wszędzie indziej, w Saksonii, czy nawet we Francji tamtejsza ludność postrzegała ich, według niego, jak wyzwolicieli…
Fiodor Nikołajewicz Glinka (1786–1880) był rosyjskim oficerem, członkiem towarzystw dekabrystów, poetą, prozaikiem i publicystą.
W latach 1805–1806 Glinka był adiutantem generała M.A. Miłoradowicza, brał udział w bitwie „trzech cesarzy” pod Austerlitz
2 grudnia 1805 roku. Po przejściu w stan spoczynku, w 1808 roku opublikował „Listy rosyjskiego oficera” – zapiski z kampanii lat 1805–1806. W 1812 roku ponownie wstąpił do armii jako adiutant Miłoradowicza i uczestniczył w bojach do końca 1814 roku. Brał udział w bitwach pod Tarutino, Małojarosławcem, Wiaźmą, Dorogobużem i Budziszynem. Po powrocie do Rosji, w 1815 roku ponownie opublikował swoje uzupełnione zapiski jako „Listy rosyjskiego oficera o Polsce, posiadłościach austriackich, Prusach i Francji, ze szczegółowym opisem wojny ojczyźnianej i zagranicznej w latach 1812–1814”,które są treścią tej książki. To wydanie w pięciu częściach przyniosło Glince literacką sławę


fragment wstępu Andrzeja Ryby
Włodzimierz Siemionowicz Krawczenko (1873‒1927) Podczas przejścia pod Cuszimę służył jako lekarz na krążownikach „Izumrud" i „Aurora". Na tym ostatnim przeżył bitwę pod Cuszimą. Po raz pierwszy w historii zastosował na pełnym morzu aparat rentgenowski, dzięki czemu ocalił życie wielu marynarzom.



















































